"Hipokryta" i "precz z komuną". Gorąco w Sejmie
– Jeżeli hipokryzja ma jakąś twarz, to ma właśnie twarz Włodzimierza Czarzastego. Gdzie pan był, kiedy Polka była gwałcona przez Ukraińca w Płocku? Gdzie pan był, jak w Bielsku-Białej Ukraińcy prawie zabili Polaka? Gdzie pan był, kiedy 37-letni Ukrainiec kopnął 11-latkę? Nidzie pan nie był – mówił Kowalski.
– Pan nawet polskich posłów nie broni, kiedy każdego 10-tego dnia miesiąca atakowani są przez jakieś hordy przed pomnikiem smoleńskim. Gdzie pan był, kiedy hordy lewackie atakowały Kościoły? – pytał. – Hipokryta, hipokryta i jeszcze raz hipokryta. Niech pan się naprawdę opamięta. Bo dzisiaj pan nakręca spiralę nienawiści – powiedział i opuścił mównicę.
– Panie pośle, zapomniał pan dodać jeszcze "precz z komuną". Bardzo proszę niech pan doda – stwierdził Czarzasty. Kowalski wrócił na mównicę, mówiąc "precz z komuną", na co marszałek odparł "dziękuję" i wyłączył mu mikrofon.
Starcie Kowalskiego z marszałkiem Sejmu. Poszło o Ukraińców w Polsce
Przed posiedzeniem Sejmu Czarzasty wystąpił na konferencji prasowej, podczas której mówił o atakach i pobiciach osób z Ukrainy w Polsce, przywołując kilka przykładów z ostatnich miesięcy.
W Sejmie wyświetlono także nagranie dokumentujące głośny incydent z Bielska-Białej, gdzie w autobusie miejskim mężczyzna zaatakował słownie dwie dziewczynki z Ukrainy. W wulgarnych słowach komentował ich pochodzenie i narodowość.
Czarzasty: Trwa polowanie na Ukraińca, potępiam to
– Zacząłem od tego dlatego, że chcę, żeby w Sejmie te sprawy wybrzmiały w sposób jednoznaczny. Polowanie na Ukraińca trwa. Potępiam tu, w polskim Sejmie zachowania antyukraińskie. Ta nienawiść ma twarz Brauna, Nawrockiego, Mateckiego, Czarnka, Berkowicza, Kowalskiego, Mentzena i Bosaka – wyliczał Czarzasty.
– Byłem w domu pobitego, z pękniętą czaszką Artioma. Przyjąłem jego rodzinę w Sejmie. Wobec innych narodów trzeba być człowiekiem, a nie polityczną hieną. Najpierw jest złe słowo, potem pobicia, potem nóż i śmierć. Chcę, żeby to w Sejmie wybrzmiało – oświadczył.